5 sierpnia 2008

poniedzialek wtorek

do Krzysia chyba jednak wole kalafiora :)
co do biletow to ja mialam ;p
a teraz tak. poniedzialek byl mily. zajecia jak zajecia. a po zajeciach poszlismy zwiedzac carycewo (caricino????). w kazdym badz razie imperatrica (nie caryca) katarzyna II kazala to wybudowac. i zbila chyba przy okazji trzech architektow bo jej sie projekty nie podobaly... mi tam ie podobalo. choc jak bylo napisane ruiny troche odrestaurowane wygladaly jak nowowybudowane. ale wszystko sliczne. najpiekniejsze grajace fontanny.
w drodze do carycewa poszlysmy na bazar (tzn. zabladzilysmy) i poznalysmy smiesznych chlopcow ktorzy sprzedawali telefony. wiec sobie z nimi troche pogadalismy.
dzis na zajeciach ogladalismy wiadomosci. ale nie mowili co sie w Polsce dzieje wiec zabardzo nie wiem. nie przykrecili nam kurka? po zajeciach chcielismy jechac do cyrku i nawet tam dojechalismy. tylko wtorek dzien wolny... pan nam chcial sprzedac bilety za 800 rubli na jutrzejsze przedstawienie ale poszlismy do kas i kupilismy na sobote za 200. chcielismy tez kupic bilety do teatru ale byly tylko takie po 1000 rubli wiec narazie zrezygnowalismy. za to poszlismy sobie pospacerowac po moskwie (ulubiona forma spedzania czasu przez rosjan) i dotarlismy do aleksandryjskich sadow. bardzo przyjemnie bylo. w szczegolnosci ze w pogodzie straszyli burzami i gradem. a byly tylko chmury. potem zjedlismy calkiem fajna kolacje w knajpie "mu- mu" :)
chyba wycieczka do petersburga mi nie wypali bo puszkin chce stanowczo za duzo. chyba ze sami sie zbierzemy i pojedziemy. nie wiem zobaczymy. no i dla stesknionych wizualizacji moich opowiesci fotki
macdonald jak widac


chram wasyla blogosawionego u grory


nic dodac nic ujac


metro

milicja ja ;p






elektryczka pierwsza klasa


krewetki
no i caly zestaw zdjec z caricewa









1 komentarz:

Anonimowy pisze...

A już się martwiłem, że nic nie piszesz. Rodzina nier odrywa oczu od kompa wypatrując nowych wpisów, a tu nagle nie tylko wpisy, ale i fotki. Super! jeśli chodzi o gaz, to mamy nawet nadmiar. Pan, który przerabiał instalację gazową nie dokręcił i zapach był w całym mieszkaniu.Szykuje się kinderbal, szkoda, że cię nie będzie...